Zapraszamy na 9 bezpłatnych spektakli Pomsty na kanwie Zemsty Aleksandra Fredry.  Spektakle są finansowane ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Kultura-Interwencje 2018. EtnoPolska.

19.10.2018, 17:00 – Ornontowice – Centrum Kultury i Promocji Arteria

21.10.2018, 17:00 – Katowice-Giszowiec – MDK Szopienice-Giszowiec

23.10.2018, 18:00 – Kalety – Sala Gimnastyczna Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1

25.10.2018, 18:00 – Mikołów – Miejski Dom Kultury

5.11.2018, 18:00 – Piekary Śląskie – Ośrodek Kultury Andaluzja

7.11.2018, 10:00 – Pawłowice – Gminny Ośrodek Kultury

7.11.2018, 18:00 – Godów – Ośrodek Kultury w Gołkowicach

8.11.2018, 18:00 – Ruda Śląska – Bielszowice – Dom Kultury

20.11.2018, 18:00 – Gostyń –Dom Kultury

Jak było podczas dotychczasowych spektakli? Zapraszamy do naszej galerii!

A tak o Pomście piszą Eksperci – z Bloga M. Piekarskiej – cytujemy:

KULTURA

To woła o pomstę do nieba!

25 PAŹDZIERNIKA 2016

Dwa tygodnie temu byłam na uroczystym otwarciu teatru Górnośląskiego w Bytomiu. Teatru, który wymyślił Marian Makula – piewca kultury Śląska. Na otwarcie zaserwowano nam „Pomstę” wg. Aleksandra Fredry, ale z tekstem Makuli i muzyką Katarzyny Gärtner.

To kolejny po „Wesołej gdowce” i „Zolyty” spektakl Makuli, który miałam przyjemność oglądać. Każdy poprzedni był perełką. Ten również. Awangardowi twórcy polskiego teatru pewnie zarzucaliby mu wtórność i konserwatyzm, bo nie było tu nowoczesnych rozwiązań, a klasyczna scena, kostiumy i scenografia, ale do kultury śląskiej to wszystko niesłychanie pasowało. Ja jak zwykle ubawiłam się przednio historią o sąsiedzkim konflikcie. Zwłaszcza, że jest to coś absolutnie ponadczasowego. W tej chwili kłoci się jedna połowa Polski z drugą połową i jest to konflikt coraz bardziej przypominający spór Cześnika Raptusiewicza z Rejentem Milczkiem o mur graniczny. Makula zresztą skrzętnie to wykorzystał, bo sporo w spektaklu odwołań do obecnej polityki, co czyni przedstawienie jeszcze zabawniejszym.

Żałuję, że nie jestem w stanie zacytować przezabawnych tekstów, ale wynika to z tego, że śląski rozumiem, ale w nim nie godom. I to dlatego nie mogę czytelnikom zaprezentować tego, że po śląsku słynne pisanie listu przez Dyndalskiego, które w oryginalne zaczyna się od słów „bardzo proszę Mocium panie” jest jeszcze śmieszniejsze. Niestety zapamiętałam tylko: „prosza piknie kawalera/tinty napuść do filera” i że „kurwa” pisze się przez o z umlautem. Ale to naprawdę nie oddaje uroku tekstu, którego bohaterowie przez cały spektakl odczuwają „herckloty”, bo w końcu jest to także sztuka o miłości.

 

Myślę, że to, że cała Polska nie zobaczyła jeszcze „Pomsty” – woła o pomstę do nieba. Jedźcie ludzie do Bytomia. Zwłaszcza jeśli chcecie popatrzeć na Polskę i Polaków w krzywym zwierciadle fredrowskim i wersji śląskiej. Ślązacy zawsze są weseli. Dlatego na spektaklu Mariana Makuli podwójna dawka śmiechu – gwarantowana.

Powiązane notki:

  1. Dwa teatry Poszłam ostatnio dwukrotnie do teatru w dość krótkim odstępie czasu….
  2. Głos sie zrywo dusza śpiywo! Na spotkaniach autorskich pytają mnie czytelnicy o sławę. Zawsze wtedy…
  3. Wodzionka i inne cudeńka Zawsze twierdziłam, że etnografowie mają w Polsce ciekawe życie, bo…